Tuesday, April 28, 2009

USNA International Bal '09

Niech żyje bal

Życie, kochanie, trwa tyle co taniec,
fandango, bolero, bibop,
manna, hosanna, różaniec i taniec,
i jazda, i basta, i stop.
Bal to najdłuższy, na jaki nas proszą,
nie grają na bis, chociaż żal,
zanim więc serca upadłość ogłoszą -
na bal, marsz na bal !
Szalejcie aorty, gdy idę na korty,
roboto, ty w rękach się pal,
miasta nieczułe, mijajcie jak porty,
bo życie, bo życie to bal.
Bufet, jak bufet, jest zaopatrzony,
zależy, czy tu, czy gdzieś tam,
tańcz, póki żyjesz, i śmiej się do żony,
i pij zdrowie dam...

Niech żyje bal,
bo to życie to bal jest nad bale,
niech żyje bal,
drugi raz nie zaproszą nas wcale,
orkiestra gra,
jeszcze tańczą i drzwi są otwarte,
dzień wart jest dnia
i to życie zachodu jest warte

Chłopo-robotnik i boa-grzechotnik
z niebytu wynurza się fal,
widzi swą mamę i tatę, i żonkę
i rusza, wyrusza - na bal.
Sucha kostucha, ta Miss Wykidajło
wyłączy nam prąd w środku dnia,
pchajmy więc taczki obłędu jak Byron,
bo raz mamy bal !

Niech żyje bal,
bo to życie to bal jest nad bale,
niech żyje bal,
drugi raz nie zaproszą nas wcale,
orkiestra gra,
jeszcze tańczą i drzwi są otwarte,
dzień wart jest dnia
i to życie zachodu jest warte !

video

What can I say, it was a lot of fun and to short, way to short... ehhhhh.

Cherry Blossom Festival

video video

Easter fun.







video

Saturday, April 18, 2009

Easter Hunt



Casey made some carrots abd bunnies full of treats then went for a good Easter Egg Hunt. After the hunt it was time for playing... playing... playing...




The most fun was playing the 'table soccer' (don't knowthe actuall name of that miniature of soccer ;P) boys... boys... boys...


Saturday, April 11, 2009

Casey musician

Not by accident we have at home 5 guitars. Casey loves his little ones but still tries to play on the big one. In my opinion he is pretty good.
video video

Wednesday, April 1, 2009

'L' Party

Here it was - another costumes party. This time the theme was letter 'L' . That they I met a lot 'Lucky' people so we gave this party a nickname: 'Lucky Land'.
There were also: Lunch Lady... Lilo... Love... Lebaneese people... Lime... Lemon... Ladies... Lovers... Ladder... and many others. I appeared as Lucifer.
Of course all the food was all about the 'L': Lamb... lolly pops... lemonade... libnitz snacks... and all the rest that I don'teven remember.
The whole party was in my friend from Mexico host family's house. Amerique came to USA again!!! Hooray! I'm so happy to see her again.


Janine and Ingke came for visit to USA too. So nice to be together again.











**edit**